KDE
Z funus.net
KDE to od wielu lat mój faworyt w rodzinie linuksowych desktopów. Zadowolony zwłaszcza byłem z bardzo stabilnej i funkcjonalnej wersji 3.x. Jednak KDE 4.4, które pojawiło się w Debianie 6.0, sprawiło, że moja sympatia doń zauważalnie spadła.
[edytuj] Wesje KDE w Debianie
| Debian | KDE |
|---|---|
| 4.0 "etch" | 3.5 (?) |
| 5.0 "lenny" | 3.5 |
| 6.0 "squeeze" | 4.4.5 |
[edytuj] Problemy z KDE
- Debian 5.0, KDE 3.5
- Nie są zapamiętywnae ustawienia DPMS w zarządzaniu monitorem i po ponownym starcie KDE znowu monitor mi się wyłącza po 10 minutach.
- Ustawienia odpowiedniego fonta w tzw. "resourcach" dla xterma przestały działać w przypadku, gdy program odpalany jest przez KDE (Alt-F2 czy poprzez odtworzenie sesji)
- Debian 6.0, KDE 4.4
- Plasma desktop z "efektami", które powodują niestabilność oraz interferują z aplikacjami wykorzystującymi OpenGL. Można wyłączyć w ustawieniaach.
- Nepomuk, czyli indekser i wyszukiwarka plików, opisywana w jakimś merkotoidalnym bełkocie jako social semantic desktop, zżerająca niemiłosiernie zasoby (procesor, pamięć) i rozgrzewająca dyski do czerwoności. Można (w pewnym stopniu) wyłączyć. Do pary z nim jeszcze działa (w pewnym sensie) akonadi.
- Po zapoznaniu się przez parę tygodni z nowym KDE (tzn. nowym dla mnie) oceniam je jako regres w stosunku do wersji 3.5. Różne wodotryski i udziwnienia, nieintuicyjny "plasma desktop" i jego pogmatwana konfiguracja, niedorobiony menedżer plików dolphin. Za to brakuje oczywistych drobiazgów – np. jak zmienić tło w konquerorze? jak wyświetlić nr pulpitu na pasku zadań? A po zmianie wysokości panelu jego elementy się rozjeżdżają. Kaszanka.
- Pewnego dnia po zalogowaniu otrzymałem informację o awarii programów kwin i plasma-desktop oraz ogólny bajzel. Pokasowałem pliki tymczasowe i cache w katalogach /tmp/kde-username i /var/tmp/kde-username, zalogowałem się ponownie i pomogło, tyle tylko, że wszystkie odtwarzane w ramach sesji okna były teraz na pierwszym desktopie i w niewłaściwych rozmiarach. Naprawdę trudno mi pojąć, dlaczego stabilne, funkcjonalne i dojrzałe KDE 3.5 zastąpiono niedorobionym półproduktem, jakim jest KDE 4.4.
- update-notifier-kde (albo update-notifizgłupiał pewnego razu, chyba po tym, jak odinstalowałem parę pakietów, i teraz chyba przy każdej operacji związanej z pakietami wyskakuje okienko z fałszywym powiadomieniem o aktualizacjach... Trzeba to będzie kiedyś naprawić... To może się przydać: [1]
[edytuj] Naprawiamy KDE 4
KDE 4 (konkretnie 4.4) mnie nie przekonało. Nieintuicyjne, zapchane zbędnymi wodotryskami, mniej stabilne niż 3.5, niedopracowane w szczegółach. Być może zdecyduję się na przejście na inny desktop, jeśli znajdę jakiś w miarę funkcjonalny. Na razie jednak, dla własnego przede wszystkim pożytku, zrobię sobie tutaj listę czynności zmniejszających w mojej opinii nieużywalność KDE 4.4.
- Ustawienia systemowe: przełącz na "klasyczny widok drzewa" (przycisk "konfiguruj" na pasku narzędzi).
- Wyłącz efekty pulpitu (ustawienia systemowe / pulpit / efekty pulpitu).
- Koniecznie pozbądź się nepomuka i akonadi. Jakkolwiek, ale pozbądź się ich.
- W wersji minimum wyłącz go w ustawieniach (ustawienia systemowe / zaawansowane ustawienia użytkownika / wyszukiwanie na pulpicie). To zadziała tylko dla danego użytkownika.
- Bardziej ekstremalnie: odinstaluj, usuń binarki, zmień ich położenie itp. To może być konieczne w systemie z wieloma użytkownikami.
- Przełącz desktop w normalny tryb pracy[1] (menu kontekstowe pulpitu / ustawienia: działanie pulpit / działanie / typ = widok katalogu). Przestaw katalog pokazywany na pulpicie z domyślnego $HOME na co tam chcesz, np. ~/Desktop (menu kontekstowe pulpitu / ustawienia: działanie widok katalogu / położenie / podaj katalog). W tym samym oknie dialogowym można ustawić rozmiar ikon. Zupełnie gdzie indziej można wybrać czcionkę ikon.
przypisy
- ↑ W nowomowie KDE-owskiej (choć może to sprawa nieudolnego tłumaczenia?) będzie to zmiana "działania pulpit" na "działanie widok katalogu"
